Kursowe jaskinie tatrzańskie i droga w Tatrach

 

Kolejny wyjazd kursowy  24-26 lutego, zbiegł się z przyjazdem naszych kolegów "po fachu" , czyli ratowników jaskiniowych z holoszmoloszburoki państwa w środkowej Europie. Wspólnie zaliczyliśmy dwie jaskinie przez dwa dni - jaskinię Czarną - partie Techuby w całości do  -160m z Węgrami , oraz  partie Królewskie w całości - kursanci. Na drugi dzień druga "szkolna" - jaskinia Zimna, oba zespoły do syfonu Zwolińskich i popatrzeć co w kominach piszczy...ot i cała wyprawa, krótka ze względu na niekrótką drogę do domu holoszmoloszburoków, oraz także kursantów z różnych stron Polski południowej. Od tegoższ to wyjazdu rolę translatora klubowego przejmuje nasza Hania i zwalniamy oficjalnie Grzesia - który  teraz już może cały "oddać się"  zbliżającej się konferencji IKAR-CISA w Polsce. Hania Montania zagadała Węgrów nie pozwalając im na zholoszmoloszowanie nas podczas eksploracji a i tak  powtarzany przez 6 godzin wyraz smacznego w tym dziwnym języku zaraz po wyjściu z dziury został zapomniany diametralnie inaczej zapamiętana została nasza żubrówka zwłaszcza przez dwóch reprezentantów holoszmolosz kraju, którzy częstowali nas dziwnymi ziołami na podagrę i reumatyzm .... jakieś Unicalne te zioła były. Ponadto część kursantów poprzedziła wizyty w jaskiniach wspinaczką lodową w czwartek i piątek oczywiście w naszych Tatrach. Tym samym niektórzy zakończyli proces edukacji jaskiniowej i teraz czeka ich tylko egazminek który planujemy w kwietniu po świętach Wielkanocnych. Druga część kursantów ma planowany wyjazd w połowie marca.
R.G.

 

Pewna droga w Tatrach

4 marca wspólnie z kolegami z bielskich klubów wspinaczkowych (BKA i KW Bielsko) pokonaliśmy pewną drogę w Tatrach o wycenie V+.
Warunki były świetne, podejście po betonach, trawy trzymały, filanc okazał się miłosierny. Po prostu rewelacja.

Poprawiony (niedziela, 08 lipca 2012 08:53)